IMG_0610

Pierwsze kroki z medytacją

Medytacji, podobnie jak snu, nie można się nauczyć – pojawia się sama we właściwym czasie. Jeżeli jednak na początku poczynisz odpowiednie kroki, możesz ją wyraźnie przyspieszyć. Aby pomóc w zrozumieniu podstawowych kroków i etapów medytacji, Swami Vishnu-devananda opracował 12 zasad – spisanych poniżej.

Najistotniejszą rzeczą jest wprowadzenie medytacji jako regularnego działania, codzienne w tym samym miejscu i o tej samej porze. Zapewni to umysłowi zdolność bezzwłocznego reagowania, gdy tylko zasiądziesz, by medytować. Po kilku miesiącach stałej praktyki umysł zacznie się sam domagać spokojnego czasu. Najkorzystniejszymi porami do medytacji są świt i zmierzch, kiedy to natura budzi się lub zasypia. Jeśli jednak w tych porach nie będziesz miał możliwości medytacji wybierz po prostu jakąś inną, kiedy mógłbyś być sam i nikt by Ci nie przeszkadzał. Zacznij od 20 minut i stopniowo wydłużaj czas trwania do 1 godziny. Bardzo ważne jest żebyś siedział pewny i rozluźniony, bo ewentualna niewygoda przeszkadza skupieniu się. Przed rozpoczęciem wycisz umysł, niech zapomni wszelkich myśli o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Teraz ureguluj oddech – wpłynie to na odpowiedni przepływ energii, a to z kolei pomoże wyciszyć umysł. Nie próbuj walczyć z niepokojem umysłu, bo wyzwoli to nowe fale myśli. Po prostu odłącz się od swoich myśli.

12 zasad :

1. Zasiadaj do medytacji w specjalnym miejscu – jego atmosfera pomoże wyciszyć umysł.

2. Wybierz porę dnia, kiedy umysł jest wolny od trosk codziennych – idealne są: świt i zmierzch.

3. Codzienne korzystanie z tego samego miejsca i pory powoduje, że umysł szybciej się wycisza.

4. Siedź z plecami, szyją i głową w jednej linii prostej, skierowany ku północy lub wschodowi.

5. Poucz umysł, aby był spokojny podczas całej medytacji.

6. Ureguluj oddychanie – zacznij od 5 minut głębokiego oddechu, potem wróć do normy.

7. Przyjmij rytm oddychania, wdech, potem wydech, trwający 3 sekundy.

8. Na początku umysł może się rozpraszać – byłby bardziej niespokojny, gdybyś zmuszał go od razu do koncentracji.

9. Teraz spowoduj, aby umysł odpoczywał w zogniskowanym przez siebie punkcie (np. punt czakry trzeciego oko, między brwiami).

10. Korzystając z wybranej techniki, miej przedmiot koncentracji w tym punkcie w ciągu całej sesji.

11. Medytacja następuje wtedy, gdy osiągniesz stan czystej myśli.

12. Po dłuższej praktyce osiąga się stan nad świadomości.

Namaste

IMG_2865

When the yoga & life become one.

Kiedy zaczynasz przygodę z jogą, pobudki jakie Tobą kierują to najczęściej ciekawość, chęć rozciągnięcia ciała, zrelaksowanie się.

– Ciekawość rodzi się z opinii osób praktykujących, chęci sprawdzenia się w dość odmiennej od fitnessowej formie ćwiczeń.

– Chęć rozciągnięcia ciała to już wyższy poziom motywacji skłaniający Cię do zrobienia ze swoim ciałem czegoś bo jeszcze chwila i skamienieje,

– Zrelaksowanie się, podobnie jak poprzednia motywacja wewnętrzna będąca głosem zmęczonego ciała.

I od tego wszystko się zaczyna. Idziesz na salę rozkładasz matę i zastanawiasz się co ja tu robię. W około widzisz uczestników zajęć rozłożonych wzdłuż maty w pozycji relaksacji. Wybija czas rozpoczęcia zajęć i słyszysz nauczyciela, który ciepłym głosem zachęca cię do rozpoczęcia relaksacji początkowej w pozycji savasany. Kładziesz się więc, jak inni wzdłuż maty, rozkładasz luźno stopy na szerokość bioder, dłonie kładziesz wzdłuż ciała, wnętrzem zwrócone w stronę sufitu. Wszystko według instrukcji. I zapada cisza. Ten moment to chwila, w której nie do końca wiesz co ze sobą zrobić. Bo jak można leżeć bezczynne przez 5 minut. Do tego nie myśleć ????

Jak zwykły śmiertelnik wyłączyć ma opcję naturalną aktywności umysłu, który ciągle gdzieś pędzi. Ale,ok próbujesz. Mija 5 minut w ciągu których dzieje się coś dziwnego. Głowa pełna myśli z chwili na chwilę staje się coraz spokojniejsza. Obserwujesz bieg myśli, a one pojawiają się i znikają jak reklama w kinie. W oddali słyszysz jeszcze głos przypominający o głębokich oddechach. Robisz to uspokajając jednocześnie układ nerwowy i prace serca.

Pobudka

Ten sam ciepły głos zaprasza Cię teraz do pracy nad ciałem. Wykonujesz różne pozycje, których precyzja ma ogromne znaczenie. Rozciągasz boki ciała, biodra, nogi i kręgosłup. Czujesz że jesteś w ciele, które nosi wiele spięć. Spięcia te nie pozwalają Ci wejść w niektóre pozycje na tyle perfekcyjnie jak robi to nauczyciel.

„Ale nie o to tu chodzi…” słyszysz w oddali.

„Odnajdźcie relaks w każdej z pozycji, niech pozycje pomogą wam zmniejszyć napięcie w ciele. Nie głębokość wykonanej pozycji czyni ją skuteczną, a jej prawidłowe wykonanie przy najmniejszym wysiłku.”

Podążając za poleceniem wchodzisz w każdą z pozycji z pełną świadomością możliwości swojego ciała. Odczuwasz lekki, ale przyjemny ból. Ból związany z uwolnieniem z ciała tego co czyni go sztywnym. Głębokie oddechy pomagają Ci nad nim panować. Pamiętasz, że z każdym wykonywaną asaną jednocześnie oddychasz, wpuszczając do ciała ciągle to nowe dawki tlenu. Odżywiasz mózg i każdą komórkę swojego ciała spowalniając proces ich starzenia.

Nie wiesz kiedy mija Ci nagle 60 minut i przychodzi czas na relaksacje końcową.

Kładziesz się na macie, przykrywasz kocem nogi, zamykasz oczy i pozwalasz sobie na chwilę wyciszenia, spokoju, zatopienia się w ciszy po tym jak ciało pracowało nad rozluźnieniem. Autosugestia jaką powtarza cichutko ciepły głos pomaga Ci osiągnąć jeszcze większy poziom relaksu. Czujesz, że żyjesz bo ciało zlewa się z matą a jego ciężkość odczuwasz już całym sobą.

I koniec minęło 80 minut zajęć jogi. Przeżyłeś. I nie było nawet tak źle.

Wychodząc z sali odczuwasz mniejsze napięcie ciele i dużo większy spokój. To uczucie staje się na tyle przyjemne, że zaczynasz myśleć o jodze bardzo pozytywnie. Myślisz nawet o tym, żeby tam wrócić, choćby na chwilę poczuć znów ten stan lekkości i wzmocnienia ciała.

W taki oto sposób joga staje się sposobem na relaks, wspomnieniem chwil, w których odczuwasz rozluźnienie, nie tylko w ciele, ale i umyśle. Dzięki niej twoje życie zmienia się powoli i automatycznie. Dzięki praktyce masz więcej energii, lepszą koncentracje, zaczynasz widzieć oczyma zrozumienia. Nie ma w Tobie złości. W obecnych czasach pospiechu , złości i lęków to świetny sposób na powrót do swojego naturalnego Ja!